W okolicach Fukushimy zanotowano wzrost zachorowań na raka o 6000%

Zachorowania na raka w obszarach otaczających uszkodzoną elektrownię atomową Fukushima Daiichi w Japonii wzrosły aż o 6000%. Jednak władze i media, udają nadal, jakby nic szczególnego się tam nie działo.

W okolicach Fukushimy zanotowano wzrost zachorowań na raka o 6000%
W okolicach Fukushimy zanotowano wzrost zachorowań na raka o 6000%

Chieko Shiina, pracownik Fukushima Collaborateive Clinic mówi o eksplozji zachorowań na raka tarczycy u dzieci. Obserwuje sie też wysyp przypadków białaczki, ataków serca i innych problemów zdrowotnych. Prowadzone przez rząd Japonii i USA badania nadal są ukrywane przed społeczeństwem.

Na obszarach w pobliżu elektrowni zachorowania na raka eksplodowały o ponad 6000%. Media głównego nurtu całkowicie milczą o tym fakcie. Japończycy mieszkały w okolicy feralnego zakładu twierdzą, że ​​incydent niemal zupełnie zniknął z mediów, a co najważniejsze , znika też ze świadomości ludzi. Określone przez rząd poziomy radioaktywności były już kilka razy zmieniane i ludzie niewiele już sobie z tego robią, dodatkowo nie rozumiejąc zupełnie o co chodzi z tymi bekerelami na kilogram.

Bez względu na to, czy wypadek w Fukushimie był wynikiem katastrofy naturalnej, czy też jak twierdzą niektóre teorie spiskowe, spowodowany celową podmorską eksplozją nuklearną, japoński rząd i TEPCO nie stają na wysokości zadania kręcąc nieustannie i oszukując ludność nie tylko Japonii ale i całego świata. Niektórzy twierdzą nawet, że są oni winni zbrodni przeciwko ludzkości.

Światowa Organizacja Zdrowia ostrzega, że ​​wszyscy doświadczymy skutków japońskiej katastrofy nuklearnej. W ciągu następnych dwóch dekad, liczba przypadków zachorowań na raka może wzrosnąć nawet o 50%. Dlaczego więc w takim razie zapominamy o Fukushime?

zmianynaziemi.pl

Share

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *