W Krakowie zamiast Żołnierzy Wyklętych upamiętniano PiSowców

Specjalnie pojechałem do Krakowa, by wziąć udział w Marszu upamiętniającym Żołnierzy Niezłomnych.

W Krakowie zamiast Żołnierzy Wyklętych upamiętniano PiSowców
W Krakowie zamiast Żołnierzy Wyklętych upamiętniano PiSowców

Ci żołnierze niewątpliwie byli bohaterami – co dobrze uwypuklił Stanisław Michalkiewicz. Decyzję o pozostaniu w podziemiu i dalszej walce z reżymem komunistycznym (bo do 1955 roku to była NAPRAWDĘ budowa komunizmu – z dziesiątkami tysięcy pomordowanych) podejmowali na własną rękę. Byli tacy, którzy walczyli po Październiku ’56 – np. śp.sierż.Józef Franczak (ps.”Lalek”); to trochę tak, jakby ktoś w Finlandii wziął karabin i poszedł do lasu walczyć z socjalizmem – ale ja socjalizmu też nienawidzę, więc to szanuję i podziwiam. Natomiast przedtem mieliśmy do czynienia z wrogiem potrójnym: ideologicznym, państwowym i narodowym – a walka nie była bez szans. Wybuch kolejnej wojny – gdy Amerykanie mieli już bombę atomową, a Sowieci jeszcze nie – był całkiem możliwy.

Była to rozpaczliwa próba oporu. Były ofiary – po obydwu stronach, oczywiście. Jednak ofiary Żołnierzy Niezłomnych już zostały uhonorowane w czasach PRLu, więc JE Bronisław Komorowski nie musiał ich przypominać. Teraz pora na uhonorowanie tych żołnierzy.

Tymczasem w Krakowie zamiast tych żołnierzy upamiętniano PiSowców – z podziękowaniami dla Prezydenta i Premiera (tzn. bliźniaków), wspominaniu „Smoleńska”, wychwalaniu powstańców styczniowych i warchołów z Konfederacji Barskiej (którzy swą głupotą walnie i decydująco przyczynili się do pozbawienia Polski niepodległości). Czyli: nieszczęsna głupota – ideologia PiSu. Konsekwencją ma być zapewne walka z Rosją, a jeszcze lepiej: z Niemcami i z Rosją na raz. Jak w 1939.

W Parku dra Jordana przemawiał p.dr Piotr Szubarczyk, z gdańskiego IPNu, chwalca „polityki historycznej Lecha Kaczyńskiego”. Podziwiałem Go – bo to naprawdę Dwój-Plus-Dobry Kaczo-Kwakier – ale to właśnie jest niebezpieczne: zdolni mówcy przekonujący Polaków do prowadzenia zgubnej polityki wychwalania kolejnych klęsk – i dążenia ku następnym.

Odsłuchałem Jego przemówienia do końca – i opuściliśmy tę PiSowska imprezę.

Ciekawe, co by zrobili Żołnierze Niezłomni dowiedziawszy się, że ich życie i śmierć są wykorzystywane przez ludzi, którzy lansują w Polsce biurokrację parokrotnie większą, niż sowiecka; ludzi pazernych na posady w myśl zasady: „Wielu ludzi umarło za Ojczyznę – ale jeszcze więcej z niej żyje!”.
Najwyższa pora skończyć z rządami pasożytów!

Janusz Korwin-Mikke

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *