Polacy odkryli nową klasę gwiazd

Dzięki regularnym pomiarom jasności ponad miliarda gwiazd naszej Galaktyki astronomowie z prowadzonego w Obserwatorium Astronomicznym Uniwersytetu Warszawskiego projektu The Optical Gravitational Lensing Experiment (OGLE) odkryli nieznaną klasę gwiazd zmiennych, pulsujących.

Przeprowadzone dodatkowe obserwacje pokazały, że są to obiekty znacznie gorętsze od Słońca. Niezwykłą cechą nowo odkrytych gwiazd jest ogromna zmiana ich parametrów fizycznych zachodząca w ciągu zaledwie około pół godziny. Tak szybkich zmian nie obserwowano dotąd w przypadku żadnych obiektów pulsujących. Modele teoretyczne potwierdzają, że takie zachowanie jest możliwe, ale wielką zagadką pozostaje pochodzenie takich gwiazd. Odkrycie nowej klasy gwiazd pulsujących astronomowie ogłosili w prestiżowym czasopiśmie Nature Astronomy.

Gwiazdy pulsujące to niezwykle ważne obiekty współczesnej astrofizyki. Służą astronomom do pomiarów odległości we Wszechświecie oraz pozwalają badać ewolucję i wnętrze gwiazd.

Wydawało się, że wiemy już praktycznie wszystko o gwiazdach pulsujących, że znamy wszystkie ich rodzaje, a jednak natknęliśmy się na coś nowego, zupełnie nietypowego – wyjaśnia dr hab. Paweł Pietrukowicz, lider badań i pierwszy autor publikacji.

Wiele gwiazd, w odróżnieniu od naszego Słońca, nie jest stabilnych – pulsuje, czyli rytmicznie puchnie i kurczy się nawet o kilkanaście procent. W trakcie każdego pulsu zmienia się rozmiar gwiazdy, ale też temperatura jej powierzchni, co obserwujemy w postaci charakterystycznych regularnych zmian jasności. Zmiany o dużej amplitudzie obserwowane są u czerwonych olbrzymów, czyli gwiazd względnie chłodnych, których warstwy zewnętrzne są bardzo rozległe. Olbrzymami są powszechnie występujące we wszechświecie gwiazdy pulsujące typu „RR Lyrae” oraz jaśniejsze od nich – gwiazdy typu „delta Cephei” (cefeidy klasyczne). Temperatury powierzchni tych gwiazd są porównywalne lub nieco wyższe niż temperatura powierzchni Słońca (~5800 K). Okresy pulsacji olbrzymów obejmują bardzo duży zakres, od kilku godzin do kilkuset dni.

O ile teoria wyjaśnia, jak zbudowane są BLAP-y, o tyle zupełnie nie wiadomo, jak obiekty te powstały. Gwiazdy te musiały w pewnym etapie życia stracić dużą część masy, aby mogły być tak gorące, jak je obecnie widzimy. Z całą pewnością do takiej konfiguracji nie mogło dojść na drodze ewolucji samotnej gwiazdy. Chyba, że taka gwiazda przemknęła kiedyś w sąsiedztwie supermasywnej czarnej dziury rezydującej w Centrum Galaktyki. Wówczas czarna dziura zdarła z niej zewnętrzną otoczkę – sugeruje prof. Wojciech Dziembowski, astrofizyk teoretyk i drugi autor pracy w Nature Astronomy. Taka możliwość jest jednak dość mało prawdopodobna. Innym, bardziej realnym pomysłem jest interpretacja BLAP-ów jako wyniku połączenia się dwóch gwiazd o małych masach. Przyszłe obserwacje tych wyjątkowych obiektów powinny ułatwić rozwiązanie tej zagadki – dodaje dr hab. Paweł Pietrukowicz.

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *