Dylematy „moralne” samochodu przyszłości

Słynny dylemat wagonika w etyce stawia nas w takiej sytuacji: wagonik pędzi w kierunku grupy pięciu przywiązanych do torów osób, a jedyne co możemy zrobić to przestawić zwrotnicę i skierować go na inny tor, do którego z kolei przywiązany jest jeden człowiek. Czy powinniśmy to zrobić? Czy mamy ku temu moralne prawo? Przed takimi właśnie dylematami moralnymi stać będą autonomiczne samochody.

Dylematy "moralne" samochodu przyszłości
Dylematy „moralne” samochodu przyszłości

Bo wyobraźmy sobie sytuację, w której taki autonomiczny samochód pędzi po autostradzie, dochodzi do kolizji i traci on kontrolę nad kierownicą, jedyne co może zrobić to zdecydować czy powinien zderzyć się z busem przewożącym dzieci czy z mini-vanem, w którym może znajdować się cała rodzina.

W przypadku człowieka za kółkiem taka sytuacja w największej mierze zależy od przypadku i szczęścia – nikt nie ma bowiem takiego refleksu aby dostrzec z kim przyjdzie mu się zderzyć, nie mówiąc już o zareagowaniu w taki sposób aby wybrać jeden z potencjalnych „celów”. Komputer jednak działa dużo szybciej i widzi więcej, a od zaprogramowanych mu przez człowieka algorytmów będzie zależało co w takiej sytuacji wybierze.

Czy przyświecać mu będzie minimalizacja strat – wybierze pojazd, w którym znajduje się mniej osób? Czy też dojdzie do wniosku, że autobusowi z dziećmi mniej grozi w przypadku kolizji? A jeśli stanie przed wyborem zderzenia z pojazdem przewożącym ludzi, co może skutkować ich obrażeniami lub nawet śmiercią, a zderzeniem ze ścianą, co z kolei najprawdopodobniej oznaczało będzie śmierć osób znajdujących się we wnętrzu autonomicznego pojazdu? Czy postawi on na życie własnych pasażerów kosztem życia innych uczestników ruchu? A może zdecyduje on żeby nas zabić byle tylko ocalić innych?

źródło

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *