Żaglowce zbadają dla nas obce światy?

Przyszłością eksploracji kosmosu mogą okazać się żaglowce, które nie są nowym pomysłem, bo koncepcje mają już dobrych kilka dekad, ale dopiero teraz ich potencjał może zostać naprawdę wykorzystany.

Żaglowce zbadają dla nas obce światy?
Żaglowce zbadają dla nas obce światy?

Najważniejszą częścią kosmicznych żaglowców, jak sama nazwa wskazuje, byłby żagiel wykonany z płacht folii z kaptonu czy mylaru o grubości kilku mikrometrów.

Zasada ich działania jest bardzo prosta. Otóż cząsteczki wiatru słonecznego lub fotonów, które podróżują po Układzie Słonecznym, odbijałyby się od żagla i tym samym pozwoliłyby przemieszczać się ulokowanej przed nim sondzie.

NASA przeprowadziła już udane testy takiego rozwiązania podczas misji sondy IKAROS i satelity NanoSail-D2. Teraz przyszedł czas na pełnowymiarowy żagiel, który zostanie sprawdzony w ramach sondy LightSail.

Pieczę nad projektem sprawuje Towarzystwo Planetarne, którego współzałożycielem jest Carl Sagan, naukowiec i popularyzator wiedzy o astronomii. To właśnie on był pomysłodawcą wykorzystania kosmicznych żagli do napędu sond i satelitów.

Cała operacja ma kosztować zaledwie 4,5 miliona dolarów i zostanie przeprowadzona niezależnie, czyli bez pomocy np. NASA.

Jeśli wszystkie eksperymenty zostaną przeprowadzone pomyślnie, a wszystko na to wskazuje, to przyszłość eksploracji kosmosu będzie o wiele prostsza, skuteczniejsza, szybsza, a zwłaszcza tania i dostępna dla wszystkich.

Z kosmicznych żagli będą mogli skorzystać także uczniowie, studenci i młodzi naukowcy, którzy będą mogli w łatwy sposób przemieszczać po orbicie swoje mikro-satelity.

źródło

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *