Za dwa lata ostatni raz zmienimy czas?

Węgierska partia Jobbik zaproponowała w komisji ds. gospodarki węgierskiego parlamentu zaniechanie zmiany czasu. Węgrzy mieliby pozostać w czasie letnim. Podobnie może być także w Polsce.

Za dwa lata ostatni raz zmienimy czas?

Węgrzy zmianę czasu mogą dokonać bez zgody Komisji Europejskiej, ponieważ dyrektywa, która corocznie zarządza wprowadzanie i odwoływanie czasu letniego nie jest obligatoryjna, a to oznacza, że ostateczna decyzja w jej przyjęciu już odrzuceniu należy do parlamentów poszczególnych krajów.

Węgrzy zamierzają zaproponować pozostanie w czasie letnim również wszystkim członkom Grupy Wyszehradzkiej, a więc Polsce, Czechom i Słowacji. W ten sposób Grupa V4, która w ostatnim czasie intensyfikuje swoją współpracę, aby zmienić dokonać zmian w formacie Unii Europejskiej, zapewne będzie chciała pokazać swoją niezależność.

Warty podkreślenia jest fakt, że to czas zimowy jest czasem naturalnym, czyli takim, jakim posługiwaliśmy się jeszcze przed wymyśleniem zmiany czasu. Po zmianach pozostalibyśmy w czasie sztucznym, ale z punktu widzenia większości z nas, bardziej odpowiednim.

W czasie letnim żadnych zmian byśmy nie odczuli, a to oznacza, że Słońce wschodziłoby i zachodziło o tej samej porze, co obecnie. Czas w większości krajów Unii pozostałby taki sam, jak u nas, jedynie za wyjątkiem Wielkiej Brytanii, Irlandii i Portugalii, jak ma to miejsce obecnie.

Co prawda mnie zmiana czasu osobiście nie dotyczy, bo mieszkam w Japonii, gdzie czasu nigdy się nie zmieniało, ale czuję się Polakiem, więc przekazuję Ci tę „mądrą” wiadomość.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *