Według Unii Jewropejskiej Google nie jest wyszukiwarką

Miłościwie nam panująca Unia Jewropejska w całej swej mądrości jednoznacznie stwierdziła, że największa wyszukiwarka na świecie wyszukiwarką nie jest.

Według Unii Jewropejskiej Google nie jest wyszukiwarką

Co rusz dochodzą do nas z Brukseli idiotyzmy niczym z filmów Barei. Tym razem UE wyjątkowo się popisała w swym kretynizmie legislacyjnym uchwalając definicję, według której Google nazywać wyszukiwarką nie wolno. Tak więc po marchewkach, które wg. Unii są owocami, po ślimaku, który wg. jej nieomylności jest rybą, czy też po oficjalnej instrukcji używania pisuaru albo określeniu kształtu jedynie właściwego banana – przyszła kolej na wyszukiwarki. Dla gryzipiórków z Brukseli nie ma rzeczy niemożliwych. A oto co najłaskawsza wymyśliła tym razem:

Definicja wyszukiwarki internetowej w prawie unijnym, według najnowszej, nieomylnej dyrektywy to „Usługa cyfrowa, która pozwala użytkownikom wyszukiwać wszystkie istniejące strony internetowe oraz ich podstrony na zasadzie zapytań w postaci podania dowolnego słowa kluczowego, frazy lub innych; zwracająca przy tym linki, powiązane z tymi stronami”.

Oznacza to, że Google, Bing, czy Yahoo wyszukiwarkami nie są. Słuszną linię ma nasza władza…

consilium.europa.eu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *