Uszczęśliwianie na siłę w Helsinkach

Władze Helsinek postanowiły uszczęśliwić swoich mieszkańców odbierając im kolejne prawa. Tym razem ofiarą stały się prywatne samochody zatruwające centrum miasta. Brawo! I niech mi ktoś powie, że Unia nie zmierza do komunizmu…

Uszczęśliwianie na siłę w Helsinkach
Uszczęśliwianie na siłę w Helsinkach

Cel wydaje się z pozoru pożyteczny, ponieważ chodzi tutaj o zdrowie i przyszłość mieszkańców miasta. Pomysł ten jednak niekorzystnie odbije się na prywatności i wolności mieszkańców Helsinek. Każdy ma prawo przemieszczać się z miejsca na miejsce w sposób jaki mu odpowiada. Helsinki to prawo mieszkańcom zabierają. Czy taka troska o ekologię przypadkiem nie jest zbyt przesadzona?

Problem zanieczyszczenia centrów miast jest problemem – to prawda, ale odbieranie siłą ustawy praw swoim obywatelom uważam za znacznie większy problem. Pod szyldem ekologii przemycane są faszystowskie ustawy. Co będzie następnym krokiem? Jak jeszcze Unia chce upodlić europejczyków? Kiedy oni się wreszcie obudzą i czy nie będzie wtedy za późno? Te pytania pozostaną bez odpowiedzi do czasu, gdy dowiemy się o kolejnych regulacjach mówiących np. o przymusowej eksterminacji osób powyżej 60 roku życia… To oczywiście ekstremum, ale czy na pewno niemożliwe pod władaniem wszechmocnej Unii?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *