Układ TRAPPIST-1 nieprzyjazny życiu?

Układ planetarny TRAPPIST-1 rozpalił wyobraźnię wszystkich fanów astronomii, a także tych, którzy uważają, że nie jesteśmy sami we Wszechświecie. Astronomowie stwierdzili jednak, że do planet tego układu, docierają ogromne ilości promieniowania ultrafioletowego, dużo większe niż do powierzchni naszej planety.

Układowi TRAPPIST-1 przyjrzały się dwa oddzielne zespoły naukowców z instytutu Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics. Po kilku miesiącach badań, pierwszy z zespołów wykazał, że do planet znajdujących się w tzw. ekosferze (najbardziej odpowiednie do życia), docierają ogromne ilości promieniowania ultrafioletowego, dużo większe niż do powierzchni naszej planety. Drugi zespół uzupełnił wieści pierwszego zespołu, podając, że jeśli planety te w ogóle posiadają atmosfery, które mają chronić powierzchnię przed promieniowaniem pochodzącym z gwiazdy, mogą być bardzo zniszczone, a to dlatego, że planety znajdują się zbyt blisko gwiazdy i pole magnetyczne, chroniące przed wiatrem słonecznym, jest szczątkowe lub połączone z macierzystą gwiazdą i w ogóle nie spełnia swojej roli.

Naukowcy z Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics uważają, że szansa na występowania życia na planetach z ekosfery gwiazdy TRAPPIST-1 wynosi zaledwie 1 procent. To naprawdę nienapawające optymizmem informacje, ale mimo wszystko astrobiolodzy wciąż nie tracą nadziei.

Niebawem obserwacje układu TRAPPIST-1 będą prowadzone za pomocą Kosmicznego Teleskopu Keplera, a ostatecznie Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba, czyli najpotężniejszego i najnowocześniejszego w historii świata teleskopu umieszczonego w kosmosie oraz Ekstremalnie Wielkiego Teleskopu Europejskiego (E-ELT), czyli największego na świecie teleskopu optycznego i na podczerwień opracowanego przez Europejskie Obserwatorium Południowe.

Osobiście nie jestem tak sceptycznie nastawiony jak naukowcy. Dlaczego? Natura w trakcie ewolucji niejednokrotnie pokazała, że jest „mistrzynią wszechświata” w kwestii adaptacji. Uważam, że jeśli na planetach układu planetarnego TRAPPIST-1 panują w miarę stabilne warunki do rozwoju, istnieje na nich atmosfera i dociera do nich jakaś energia, to natura znajdzie sposób, by stworzyć i rozwijać życie. Inną sprawą jest to, czy życie to rozwinie się na tyle, by przybrać inteligentną formę, ale z drugiej strony należy pamiętać, że Czerwone Karły żyją znacznie dłużej niż nasze Słoneczko i w związku z tym szanse na rozwinięcie się na nich inteligentnych form życia jest większe niż na Ziemi.

Czy życie miało dosyć czasu? Czy istnieje na nich w tej chwili? To zupełnie inna kwestia…

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *