Star i dorzynanie polskiej gospodarki

W czasach tzw. komuny mieliśmy rodzimą motoryzację, która mogła konkurować z zachodnią: Star, czyli gwiazda ze Starachowic. Czasy największej świetności Stara to dekada Gierka. W 1976 22 tys. pracowników wytwarza 26 tys. ciężarówek, z tego 5 tys. na eksport.

Star i dorzynanie polskiej gospodarki
Star i dorzynanie polskiej gospodarki

W 1987 Star wziął udział w rajdzie Paryż-Dakar – bez analogicznego zaplecza finansowego i organizacyjnego jak zachodnie teamy. Na 109 ciężarówek jedynie 22 zdołały dotrzeć do mety, w tym polski Star 266. Nie dało rady wiele renomowanych marek zachodnich.

„Panie Dyrektorze – pływamy?”. Jeden z klasycznych numerów przy pokazach Stara. Kierowca wjeżdżał do głębokiej wody, gasił silnik, woda wlewała się do kabiny, kierowca wyskakiwał z szoferki, opływał samochód, wsiadał, odpalał silnik i sobie jechał dalej. Chyba nie muszę pisać jak kopary musiały opadać oglądającym popisy. To był nasz Star, nasza duma, projekt naszych inżynierów…

Trudno się zatem dziwić, że zachodnia konkurencja dążyła do zniszczenia Stara, odkąd znaleźliśmy się w zachodniej strefie wpływów. Przestano weń inwestować, więc z biegiem lat Star stawał się coraz bardziej anachroniczny. Historia Stara po 1989 to dzieje jego dorzynania. Za głównego niszczyciela uchodzi Sobiesław Zasada, który najpierw go przejął w rabunkowej prywatyzacji a następnie oddał niemieckiej konkurencji z MANa, która dawną dumę Starachowic zamieniła w montownię. Jeszcze pod koniec produkcji polskich Starów (montowano Many z atrapą Star) szły zamówienia od Arabów na 266, ale im wciskano MANowskie 1466 więc przerwali zamówienia.

Przy okazji tej operacji obrabowano byłych pracowników Stara, którzy do dziś usiłują odzyskać 400 mln zł. Oto smutna historia „upadku” Stara oraz wspomnienie jego dni chwały.

PS: Pokazujemy przyczyny i przebieg zniszczenia polskiej gospodarki nie po to, byście dramatyzowali, że „Polski już nie ma”, lecz po to, by uświadamiać, w czym leży problem i czego unikać, by odtworzyć polski potencjał.

źródło

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *