Pokemony wystraszyły samobójców w Japonii

Od lipca zmalała liczba samobójców, rzucając się ze słynnych klifów Tojinbo w Japonii. Szukający kieszonkowych potworów gracze sprawili, że miejsce to utraciło swój dotychczasowy, odosobniony charakter.

pokemony-wystraszyly-samobojcow-w-japonii

Atmosfera na słynnych klifach Tojinbo w Japonii „zmieniła się radykalnie”, odkąd w lipcu ukazała się gra na smartfony Pokemon Go – twierdzi Yukio Shige, kierujący pozarządową organizacją zajmującą się zapobieganiu samobójstwom.

– Okolica wokół Tojinbo zwykle była ciemna i opustoszała po godzinie 17, gdy odjeżdżali ostatni turyści. Lecz odkąd ukazała się gra Pokemon Go, w okolicy tej wciąż przebywa wielu ludzi, nawet późno w nocy.

Klify Tojinbo są popularną atrakcją turystyczną. Wśród Japończyków są jednak owiane złą sławą jako miejsce, w którym notorycznie popełniane są samobójstwa. Według różnych szacunków każdego roku z urwistych klifów rzuca się do wody po pewną śmierć średnio od 15 do 25 osób. Z tego powodu rejon ten patrolowany jest przez specjalne zespoły, których zadaniem jest zapobieganie próbom samobójczym.

Tojinbo

Powodem mniejszej liczby samobójców w Tojinbo jest powstanie tam „Pokestopa”, czyli miejsca, gdzie gracze Pokemon Go mogą łapać stworki. Dotychczas około 80% odwiedzających Tojinbo stanowili turyści, teraz jednak miejsce to jest zapełnione lokalnymi mieszkańcami.

Warto wykorzystać nieoczekiwany efekt popularności gry. Pokestopy można stworzyć także w innych miejscach w Japonii, w których często dochodzi do prób samobójczych, m.in. w lesie Aokigahara Jukai u podnóża góry Fuji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *