ONZ piętnuje Japonię

ONZ wzięło pod lupę to, co młodym ludziom najbardziej kojarzy się z Japonią – mangę i anime. ONZ w swej bezkresnej mądrości uważa, że Japonia powinna całkowicie zakazać mangi i anime prezentującej dziecięcą pornografię.

ONZ piętnuje Japonię
ONZ piętnuje Japonię

Japoński rząd jednak wykazał się podejściem zdroworozsądkowym i w ogóle nie zabrał stanowiska w tej sprawie. ONZ postanowiło więc dalej drążyć temat i skupiło się na poszanowaniu praw kobiet w publikowanych w tym kraju grach i animacjach, skupiając się na uprzedmiotowieniu kobiet. Japoński Kobiecy Instytut Współczesnej Kultury Medialnej zabrał głos w tej sprawie:

„Całkowicie zgadzamy się z tym, że ochrona praw kobiet w Japonii jest ważna. Z drugiej strony jednak uważamy, że powinno być dokładnie i poważnie ocenione to, czy sposoby mające zapewnić tę ochronę są prawidłowe, czy nie. Jeśli spytalibyście nas, czy „Ochrona Praw Kobiet w Japonii” wymaga od nas Zakazania sprzedaży mangi i gier przedstawiających przemoc na tle seksualnym”, musiałybyśmy odpowiedzieć, że absolutnie „nie”.”

W dalszej części oświadczenia stwierdziły one, że w przemyśle tym pracuje bardzo dużo kobiet, w niektórych firmach jest ich nawet więcej niż mężczyzn. Tak więc zakazując tego typu produkcji, zniszczylibyśmy kariery wielu utalentowanych kobiet, które nie tylko tworzą takie dzieła, czy są muzami dla grafików, ale także z nich później korzystają. Działaczki powiedziały również, że prezentowana w grach, filmach i animacjach sceny przemocy nie dotykają żywych ludzi, a są to jedynie postacie fikcyjne – grafiki i kreskówki.

Japonki podeszły więc do tematu poruszonego przez zbulwersowane i opanowane modą poprawności politycznej ONZ (tak powszechnej w zdegenerowanych krajach zachodnich) bez zbędnych emocji. Wyraźnie wyznaczają również granicę pomiędzy światem fikcji i rzeczywistości, co przedstawicielom lewackiej ONZ najwyraźniej umknęło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *