Nowa Ziemia odkryta w odległym układzie planetarnym

Planeta Kepler 438b odkryta właśnie przez NASA może w przyszłości zostać nową Ziemią. Spośród wszystkich odkrytych dotychczas w kosmosie miejsc najbardziej przypomina ona naszą planetę.

Nowa Ziemia odkryta w odległym układzie planetarnym
Nowa Ziemia odkryta w odległym układzie planetarnym


Wszystkie osiem planet zostało dostrzeżonych dzięki należącemu do NASA teleskopowi Keplera. Odkrycie zaprezentowano we wtorek na spotkaniu American Astronomical Society. Trzy z nich z powodu „obiecujących” warunków, które na nich panują, od razu trafiły do tzw. „Kepler’s hall of fame”. Dwie z nich – nazwane Kepler 438b i Kepler 442b – przypominają Ziemię bardziej niż uznawana dotychczas za nieomal bliźniaczą z Ziemią planeta Kepler 186f.

Kepler 438b jest oddalony od Ziemi o 475 lat świetlnych i krąży wokół gwiazdy będącej czerwonym karłem (gwiazdą mniejszą i zimniejszą od naszego słońca). Okrąża ją w 35 dni, przez co rok upływa tam 10 razy szybciej niż na Ziemi. Od naszej planety nieznacznie różni go też masa – Kepler 438b jest o 12 proc. większy, ale zbliżony do Ziemi temperaturą (oscylującą w okolicach od zera do 60 stopni Celsjusza). Istnieje 70 proc. szans, że jej powierzchnia jest skalista. Kepler 442b jest natomiast oddalony od 1100 lat świetlnych od ziemi, a orbitę okrąża w 112 dni.

Jeśli stanęlibyśmy na powierzchni 438b mogłoby być odrobinę cieplej niż tutaj. Z racji orbitowania wokół czerwonego karła, gwiazdy nieco chłodniejszej od naszego Słońca, mielibyśmy nad głowami niebo nieco bardziej czerwone niż u nas – tłumaczył dr Doug Caldwell z Seti (Search for Extra-Terrestrial Intelligence) Institute w Kalifornii.

Ciągle jeszcze istnieje wiele niewiadomych dotyczących planety.

– Obserwacje dokonywane dzięki teleskopowi Keplera i inne dane, które mamy nie pozwalają stwierdzić czy planety mają oceany z rybami, a na ich kontynentach rosną drzewa. Wszystko, co wiemy, to ich wielkość i energia, którą otrzymują one od gwiazdy będącej centrum ich systemu. Możemy więc powiedzieć: z ich wielkości wnioskujemy, że jej powierzchnia powinna być skalista, a pochłaniana przez z nią energia jest podobna do tej, którą pochłania Ziemia

– tłumaczył badacz.

W ten sposób naukowcy snują też rozważania na temat nadawania się nowo odkrytych planet do zamieszkania. Odległość planety od centralnej gwiazdy układu musi być na tyle daleka, aby na jej powierzchni mogła występować i przepływać woda – jeśli będzie zbyt daleko woda zamarznie. Drugim warunkiem wymaganym do zamieszkania jest skalista powierzchnia. Kepler 438b ma szansę spełnić oba te warunki.

Poszukiwania nowych planet mogą ułatwić w przyszłości budowane właśnie teleskopy: teleskop Jamesa Webba, który ma zastąpić teleskop Hubble’a oraz europejski teleskop budowany właśnie na pustyni Atacama w Chile. Do tego czasu w okolicach odkrytych planet badacze poszukują innych oznak, które mogłyby potwierdzić możliwość ich zamieszkania: np. sprawdzają, czy planeta posiada księżyce, które wpływają (tak jest m.in. w przypadku Ziemi) na nachylenie osi, przez co zmiany temperatur są na nich mniej dotkliwe. Z punktu widzenia badaczy interesujące są też gazowe giganty, których powłoka zapewnia tarczę przed niszczycielską siłą asteroid i komet.

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *