Nadciąga słoneczny kataklizm

Na Słońcu ciągle dochodzi do spektakularnych wybuchów i wyrzutów plazmy, naładowanych cząstek, materii, oraz rozbłysków promieniowania rentgenowskiego. Czasami zdarza się, że #materia wyrzucona ze Słońca, dociera do Ziemi w postaci wiatru słonecznego i powoduje powstawanie na naszej planecie pięknych zórz polarnych.

.
fot. NASA Goddard Space Flight Center

Pamiętać jednak należy, że #ZorzaPolarna, która wydaje się wyglądać tak zachwycająco i na pozór wygląda niewinnie pojawia się na Ziemi w wyniku monstrualnych eksplozji na Słońcu i gdyby nie odległość dzieląca nas od naszej gwiazdy – jeden taki wybuch unicestwiłby bez najmniejszego trudu wszelkie życie na Ziemi.

Jednakże #odległość #Ziemia#Słońce nie chroni nas w pełni. Dostatecznie duża i ukierunkowana w stronę Ziemi #eksplozja słoneczna może spowodować na Ziemi wielkie kłopoty, porównywalne do #kataklizm’u. 23 lipca 2012 roku na Słońcu doszło do gigantycznej eksplozji. Na szczęście eksplozja nie była skierowana ku Ziemi. A co by było gdyby była? Mogło być wyjątkowo groźnie… Wiatr słoneczny osiągnął wtedy rekordową prędkość aż 12 milionów kilometrów na godzinę i wyrzucił w kosmos miliony ton naładowanych cząstek. Dobrze, że Ziemia nie stanęła na drodze tej kosmicznej zawierusze.

Najgroźniejsza #burza magnetyczna (o której wiemy) szalała na Ziemi we wrześniu 1859 roku. Nazwana została „zjawiskiem Carringtona”, bo tak nazywał się amator astronomii, który jako jedyny zaobserwował ten spektakularny #rozbłysk na Słońcu. W tamtych czasach sprzęt elektroniczny nie istniał, a sieć elektryczna była na tyle prymitywna, że efektem słonecznej burzy nie było unicestwienie ziemskiej infrastruktury technologicznej, a „jedynie” niezwykle spektakularne Zorze Polarne, które można było obserwować nawet na… równiku. Gdyby taka burza miała miejsce dziś – straty finansowe byłyby trudne do oszacowania, ale zapewne przekroczyłyby roczne #budżet’y finansowe największych krajów świata.

.
fot. en.wikipedia.org

Jak się uchronić przed skutkami takiej burzy, która wcześniej, czy później nastąpi? Słońce bezustannie monitorowane jest przez sondy kosmiczne, takie jak Solar Dynamics Observatory (SDO) gromadząca codziennie aż 1,5 TB danych. Specjaliści mozolnie analizują te informacje pod kątem kosmicznych prognoz pogody, ale czy to zabezpieczy nas przez kosmicznym #sztorm’em? Zapewne nie.

#Mózg’i nawet najbardziej zdolnych naukowców pracują zbyt wolno, by z ogromu danych napływających z #SDO wyłuskać to co najważniejsze i stworzyć słoneczne prognozy pogody. #Astronom’owie pracują nad #system’em wyposażonym w Sztuczną Inteligencję, który sprawi, że będzie on przygotowywał dla Ziemi precyzyjne prognozy pogody, uczył się, zbierał potrzebne doświadczenie i polepszał swoją skuteczność. #SztucznaInteligencja będzie czerpała swoją wiedzę z bazy ponad 2 tysięcy regionów, które monitoruje #sonda SDO. Efektem pracy systemu powinna być niezwykle szybka i szczegółowa #prognoza słoneczna.

Rozwiązanie tego typu jest niezbędne dla funkcjonowania naszej cywilizacji. Pozwoli ono ziemianom odpowiednio wcześniej zabezpieczyć się przed nadciągającym kosmicznym kataklizmem. Mówiąc kolokwialnie – pozwoli nam to w odpowiednim momencie – na czas trwania słonecznego tornada na Ziemi – wyciągnąć wtyczkę z gniazdka i zminimalizować jego skutki, przynajmniej finansowe. Bądźmy szczerzy – nie ma pewnego zabezpieczenia przed słonecznym tornadem na Ziemi. Ofiary będą – to pewne. Chodzi o to, by były one jak maksymalnie zminimalizowane…

#niebezpieczeństwo #zagrożenie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *