Michio Kaku jest przekonany, że świat nie jest dziełem przypadku

Michio Kaku, profesor fizyki teoretycznej i współtwórca znanej na świecie teorii strun, jest przekonany, że świat nie jest dziełem przypadku.

Michio Kaku jest przekonany, że świat nie jest dziełem przypadku
Michio Kaku jest przekonany, że świat nie jest dziełem przypadku

„Proszę mi wierzyć, wszystko, co określamy dziś jako przypadek, nie będzie miało więcej sensu. Dla mnie jest jasne, że istniejemy w planie rządzonym przez zasady, które zostały stworzone, ukształtowane przez uniwersalną inteligencję, a nie przez przypadek” – oświadczył dr Kaku.

Naukowiec zapewnia, że może wyjaśnić swoje stwierdzenie na podstawie „prymitywnych półpromiennych tachionów” – cząsteczek uwalniających wszystko od wpływu otaczającego wszechświata. Dr Michio Kaku jest zdania, że żyjemy w swoistym matriksie – „żyjemy w świecie jak w grze komputerowej, ale oczywiście niewyobrażalnie bardziej skomplikowanej, stworzonej według zasad przez obcą, niesłychanie zaawansowaną technicznie inteligencję”.

Dr Kaku powiedział też, że „ostatecznym rozwiązaniem może być to, że Bóg jest matematykiem”.

16 thoughts on “Michio Kaku jest przekonany, że świat nie jest dziełem przypadku

  1. Skoro nasza rzeczywistość jest symulacją, to wciąż nie wiemy, skąd bierze się ten prawdziwy Wszechświat, w którym znajduje się owa symulacja. Nie wiemy, dlaczego cokolwiek JEST.

    1. …i obawiam się, że nigdy się tego nie dowiemy. Ale możemy spekulować, a wierni mogą snuć swoje bajkowe teorie 🙂

  2. Bóg niewiele ma tu do powiedzenia 😉 To umysł projektuje zjawiska. Bodda 2550 lat temu odkrył ze poza umysłem nie ma żadnych innych zjawisk. Rzeczy nie wydarzaja się gdzieś na zewnątrz. Powstają rozgrywają i roz puszczają się w umyśle. Gdyby naukowcy poznali buddyzm łatwiej byłoby im zrozumieć wiele rzeczy.
    Najciekawsze jest to ze to co odkrył i urzeczywistnil Budda jest potwierdzane przez naukę. Zwłaszcza ta najnowsza fizykę kwantowa.

    1. „Rzeczy nie wydarzaja się gdzieś na zewnątrz. Powstają rozgrywają i roz puszczają się w umyśle. Gdyby naukowcy poznali buddyzm łatwiej byłoby im zrozumieć wiele rzeczy.”
      Umysł jednak istnieje. Kto go stworzył? No właśnie. Gdy profesor mówi o tym że żyjemy w matrixie, może chodzi o wspomnianą symulację obcej cywilizacji – a narzędziem dzięki któremu ją odczuwamy jest umysł.

    2. Z mojego zrozumienia tematu wynika, że chodzi bardziej o jedność wszystkiego. Coś na wzór rozwiązania równania falowego dla całego kosmosu. W świetle tego, wszystko jest jedną wielką interferencją, więc nie można oddzielić umysłu od reszty świata.
      Jeszcze ciekawiej robi się gdy założymy że z punktu widzenia fotonu czas stoi w miejscu (co zdaje się potwierdzać „eksperyment opóźnionego wyboru”). Wtedy z punktu widzenia promieniowania tła, kosmos dalej powinien być mniej więcej takich rozmiarów jak w momencie emisji – brak czasu powoduje że przestrzeń nie ma kiedy się rozszerzyć. Skąd też wynika mechanizm splątania. Zbierając to do kupy: oddziałując z promieniowaniem tła oddziałujemy z „dziewiczym jądrem kosmosu”. Jakkolwiek marginalny miałoby to efekt.

    1. Bardzo dobre pytanie. Może i my ludzie jesteśmy jakąś symulacją innej cywilizacji, aczkolwiek „inna” cywilizacja jakoś musiała powstać. Jeżeli jest Byt który to wszystko stworzył – to na pewno My jesteśmy jakąś jego częścią, a skąd On powstał? po prostu jest, a nasza świadomość nie jest wstanie tego wyjaśnić.

    2. Po pierwsze nie ma w tym artykule mowy o żadnej cywilizacji. Nie wiem czemu każdy natrętnie to sobie dopowiada.

      1. To jest, niejako, domyślne. Okaku mówił o inteligencji i stąd nawiązanie do cywilizacji – jak sądzę.

    3. Bog Ojciec, a konkretniej duch Boży, innymi słowy duch swiety, sprawca wszystkiego, tak mi podyktowala moja religia, która jakby się bliżej przyjrzeć nie jest głupia, nie jest też lekka do przyjęcia lecz jeżeli jest prawdziwa to co może mieć większe znaczenie niż prawda… ja po prostu w to wierzę i Pan Bóg daje mi siebie poznac, oczywiście tyle na ile jestem wstanie pojąć, to czego nie pojmuje umysłem, przyjmuje sercem…wiecie co? Raduje się na myśl jak wielki jest Jahwe i ile dzieł jest jeszcze przed nami zakrytych. To jest oczywiste że cały świat, baa… cały wszechświat i wszystko co się w nim znajduje jest oparte o prawa, widzę to mimo że skończyłem tylko technikum i nie mam tytułu profesora. Najgorsze jest to … ze wszystko co nas otacza, słońce, wiatr,woda,trawa,drzewa,mrówki, ślimaki, pszczoły, niedźwiedzie itp każdy żyje swoją natura w zgodzie z prawem i przeznaczeniem, tylko człowiek żyje wbrew jego prawom i jeszcze ma czelnosc obwiniac Boga o wszechobecne zło, slepy, pyszny, zatwardzialy, nie zdoony do milosci ignorant… kiedy będziesz wiedział że nic nie wiesz dojdziesz do bardzo ciekawych wniosków na temat swiata. Niestety dziś, w tak dalece posuniętym technicznie świecie, zmaterializowanym i zniewolonym, ciezko jest się uwolnić od tego jarzma. Jedno jest pewne że świat który widzimy dzisiaj, nie jedt światem który przygotował dla nas Bóg, to nie tak miało być, jedyna nadzieja dla nas w Zbawicielu Jezusie Chrystusie, tylko on ma dla nas miejsca zaklepane w niebie, bo nas zna, i za nas życie oddał. Kto szuka prawdy to ja odnajdzie , kto jest z prawdy słucha jego głosu. On – Jeszua, cichy i pokornego serca, nie siebie szukał, lecz wypełniał wolę Ojca, wiedzial czym jest milosc i ze tyoko ona sie liczy, z miloscia mozna wszystko. My także musimy wypełniać wolę naszego Ojca, na tym polega miłośc… przez wiarę laska jesteście zbawieni, parafrazując Biblię, też ciekawy wniosek mi się nasuwa na myśl, dlaczego akurat przez wiarę? Myślę że może właśnie dlatego że żeby uzmysłowić sobie jego majestat trzeba najpierw w to wierzyć, zmienić swoje wnętrze, spojrzeć na wszystko z innej perspektywy, docenić dar jaki już dostaliśmy od Pana, nauczyć się kochać jak on… Niebo istnieje naprawde tylko ze jesteś na tyle madry by wyciągnąć do niego reke?

        1. Popatrz jakie to jest zadziwiające, że gdy naukowiec mówi niesłychanie rzeczy, to nie pada żadna obelga, ale gdy dane zagadnienie tłumaczymy religią, to zaraz, że mity itp. Ja chciałbym tylko przypomnieć, że istniały ns naszej planecie cywilizacje, które znały nasz cały układ słoneczny, 5 tys lat przed pojawieniem się teleskopów. Znaczenie religii jest bagatelizowane i wysmiewane, choć ludzie którzy je tworzyli, mieli zapewne więcej rozumu niż współczesny, zmanipulowany telewizja i obzarty fasfoodami człowiek.

          1. Boga i religię stawiam na równi ze świętym Mikołajem. Może nieco wyżej ze względu na wpływ jaki religia wywarła na kulturę (mam tu na myśli zwłaszcza architekturę). Dlatego też wyśmiewam ludzi, którzy z namaszczeniem czczą przeróżnych bożków. Te bożki zostały wymyślone i stworzone przez człowieka, więc mieszanie ich do spraw nauki uważam za jej karygodne wypaczanie. Wierzysz w boga? Twoja sprawa, ale módl się po cichu, w ciszy kościoła i tam celebruj swoje wizje. Autor tej strony jest ateistą i nie toleruje baśni i legend traktowanych jako prawdy, czy chociażby półprawdy. Chcesz porozmawiać o religii? Rozmawiaj na odpowiedniej stronie, a mnie i tę stronę zostaw w spokoju. Wracając do tego co powiedział Kaku – podobnie jak on, i ja nie odrzucam istnienia właściciela symulacji, w której być może wszyscy się znajdujemy, ale nie zamierzam go za to czcić, oddawać mu hołdów, ani też czołobitnie przed nim klękać…

        2. Nie rozumiem jednego.I raczej tego nie dopuszczę do siebie.W jakiej symulacji żyjemy? Co to jest za symulacja? W jakiej symulacji jak sobie ciachnę palca to widzę ,ze mi krew leci? Owszem, AUTOR symulacji może to widzieć.Bo programując symulacje przewidział taki wypadek i zaprogramował wypływającą krew.Ale ja będąc w taki sposób ”symulowany” nie widzę tego ,bo jak to sie nazywa -JEST SYMULACJĄ.Symulacja to obliczenia.Symulacje można obserwować ale nie można brać w niej udziału.
          To matematyka .A nie biologiczne życie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *