Kultura polskich posłów, a raczej jej brak

Kultura polskich posłów, a raczej jej brak. No cóż. W sejmie siedzą „wybrańcy” narodu. Oni nie są niczym więcej jak kwintesencją nas samych. Ciężko wymagać od krowy, żeby wiedziała jak ma się zachować „na salonach”, skoro całe życie spędziła w oborze. Takie osobniki jak Pawłowicz, Niesiołowski, Miller czy Palikot są najlepszymi tego przykładami.


Zasubskrybuj „Politykę na rowerze”.

Share

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *