Koszyk z nielegalną żywnością dla Ewy Kopacz

Do kancelarii premier Ewy Kopacz trafił dziś koszyk z domową żywnością między innymi z Podkarpacia. Były tam konfitury, ser, chleb, mąka i ziołowe herbaty. Wszystko wolne od GMO.

Koszyk z nielegalną żywnością dla Ewy Kopacz
Koszyk z nielegalną żywnością dla Ewy Kopacz

To niewiarygodne, ale ich sprzedaż bezpośrednio z gospodarstw w Polsce jest nielegalna. Dlatego w ramach protestu podkarpaccy, świętokrzyscy i małopolscy rolnicy domagali się przepisów prawnych , które na zawsze zażegnałyby ich problemy i poprawiły opłacalność polskiego rolnictwa.

Koszyk dla premier Kopacz był tylko symbolem tego, co trapi polską wieś. Sprzedaż konfitur, mąki, chleba czy serów wymaga założenia osobnych działalności gospodarczych. Do każdego z produktów przetworzonych trzeba utworzyć odrębną firmę.

Na Zachodzie jest inaczej. W Austrii właściciele sprzedają wszystko co tylko wyprodukują i przetworzą. Nikt tu nie słyszał o tym, że czegoś nie wolno. We włoskiej wytwórni serów przy gospodarstwie hodującym krowy nie ma restrykcyjnych wymogów weterynaryjnych. Żywność pochodząca wprost z polskich gospodarstw mogłaby mieć sporo nabywców, tak samo jak owoce, warzywa czy mleko sprzedawane na bazarach.

Sprzedawcy z targowiska w Rzeszowie mówią wprost – to bieda, niskie emerytury, albo całkowity brak pracy zmusza ich do szukania takiej formy zarobku. Nieraz na mrozie i w deszczu. Sprzedaż bezpośrednio z gospodarstw byłaby ratunkiem dla wielu rolników. Dlatego solidaryzują się z protestującymi w stolicy.

W Warszawie protestowali między innymi rolnicy spod Komańczy. Twierdzą, że zmiana przepisów jest nieodzowna, żeby gospodarstwa rolne nie zbankrutowały. Rolnicy chcą ustawy o sprzedaży bezpośredniej ale też o przetwórstwie. Dziś usłyszeli: prace nad tym trwają.

źródło

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *