Koloniści wysłani na Marsa umrą bardzo szybko?

Świat ekscytuje się projektem Mars One, zakładającym wysłanie na Marsa grupę kolonistów, którzy nie tylko będą pierwszymi ludźmi na Czerwonej Planecie, lecz także dostarczą naukowcom wielu cennych danych na temat warunków tam panujących. Studenci MIT twierdzą jednak, że misja jest z góry skazana na porażkę.

Koloniści wysłani na Marsa umrą bardzo szybko?
Koloniści wysłani na Marsa umrą bardzo szybko?

Grupa studentów z prestiżowej uczelni MIT nie ekscytuje się tak bardzo planami załogowej wyprawy na Czerwoną Planetę, gdyż doskonale wie, że misja jest z góry skazana na porażkę, zaś miejsce to szybko stanie się grobem dla wysłanych astronautów. Studenci twierdzą tak w oparciu o przeprowadzone badania, z których wynikami możecie zapoznać w stronie źródłowej.

Na ich podstawie uważają, że obecnie istniejąca technologia nie nadaje się do zapewnienia kolonistom warunków do przeżycia. Podstawowym założeniem planu jest to, że astronauci będą uprawiać rośliny, zapewniające im tlen i pożywienie.

Zdaniem studentów technologia, która ma im to zapewnić, testowana była na Ziemi i na innej planecie może zachowywać się zupełnie inaczej, skazując ich na śmierć. Poza tym rośliny wytwarzają tlen i robią to nieustannie, co w zamkniętym środowisku może szybko spowodować poważne nasycenie nim atmosfery, znacznie zwiększając ryzyko pożaru. Poradzenie sobie z tym problemem wymaga specjalnych maszyn, które oddzieliłyby tlen bez utraty azotu pomagającego utrzymać ciśnienie powietrza. Niestety ta technologia nie była testowana poza naszą planetą.

Inne problemy dotyczą m.in. systemu przetwarzania moczu, który ma zapewnić kolonistom wodę pitną. Taki system działa na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej od 2009 roku. W laboratoriach NASA miał 90 procentową skuteczność odzyskiwania wody, jednak na ISS się zepsuł. Astronauci w zerowej grawitacji tracą masę kostną, zaś wytracany w ten sposób wapń usuwany jest wraz z moczem i trafia do systemu recyklingu, gdzie uszkadza delikatne filtry. System wprawdzie po pewnym czasie odzyskał sprawność, jednak jego efektywność spadła do 70 procent. Tymczasem podczas misji bez powrotu i ograniczonymi zasobami, takie awarie mogą doprowadzić do śmierci kolonistów.

Bas Lansdorp, dyrektor konsorcjum Mars One organizującego tę misję twierdzi jednak, że studenci w swych badaniach użyli błędnych oraz niekompletnych danych, więc ich raport jest nieprawdziwy. Podkreśla, że konsultował się z ekspertami z wielu firm, m.in., Lockheed Martin, którzy zapewnili go, że technologia na pewno będzie działać.

Zapewnia też, że koloniści nie muszą polegać wyłącznie na zapasach przywiezionych ze sobą, ponieważ w ciągu dwóch lat od ich lądowania powinni otrzymać ich uzupełnienie. O ile rzecz jasna przetrwają te dwa lata.

Mars One szuka od 25 do 40 pionierów, którzy na zawsze opuszczą swą rodzinna planetę i zamieszkają na Marsie. Konsorcjum otrzymało już ponad 200 tysięcy zgłoszeń, a całe przedsięwzięcie ma być finansowane poprzez reality show transmitowane z powierzchni Czerwonej Planety.

źródło

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *