Katastrofa ekologiczna w Kalifornii, o której świat milczy

Wielka #katastrofa ekologiczna trwa w najlepsze w Kalifornii, a #media o tym fakcie milczą, bo mają milczeć. #Wyciek #metan’u potrwa tam jeszcze przynajmniej trzy miesiące.

Katastrofa ekologiczna w Kalifornii, o której świat wymownie milczy

Wyciek metanu ma miejsce w #Kanion’ie #Aliso, zaledwie 40 kilometrów od #LosAngeles. Codziennie do atmosfery ulatnia się tam 1.8 miliona metrów sześciennych metanu, który wycieka z uszkodzonego #szyb’u. Aby zatamować wyciek #górnicy muszą dowiercić się na głębokość 2.5 kilometra. Dotychczasowe próby rozwiązania problemu spaliły na panewce. Konieczne było wysiedlenie 2.500 rodzin z osiedla #PorterRanch, zamknięte zostały szkoły i budynki użyteczności publicznej. #Dom do czasu rozwiązania problemu straciło ponad 20 tysięcy osób.

Co taki wyciek oznacza dla środowiska? Metan jest wielokrotnie groźniejszy dla atmosfery od #CO2 – pod kątem wywoływania efektu cieplarnianego. Według organizacji #EnviromentalDefenseFund – wyciek w Kanionie Aliso jest równoznaczny z wieloma #elektrownia’mi węglowymi pracującymi pełną parą lub 7 milionom pracujących na najwyższych obrotach #silnik’ów samochodów.

#Szkody będą one ogromne. Wyciek doprowadzi do większych szkód niż cała infrastruktura gazowa i naftowa Kalifornii razem wzięta, w ciągu całego roku.

Najnowszy wpis na ten temat

rt.com

8 thoughts on “Katastrofa ekologiczna w Kalifornii, o której świat milczy

  1. A Amerykanie oskarżają VW o fałszowanie wyników emisji i robią wokół tego tego szum, a o swoich awariach cichutko…

  2. armia USA kreuje ten cały bajzel, chodzi o to, żeby wszyscy byli zajęci jakimś problemem, a oni w tym samym czasie obsypują nas metalami nanowłóknami, nanobotami, i mogą kontrolować nasz umysł, wprowadzać myśli, zmieniać zachowanie, wywołać ból, podejmować za nas decyzje, wyszukaj; Targeted Individuals

  3. Nie da się czytać tego artykułu przez wszechobecnie wstawione znaki # i niebieskie słowa. Nie można dodać tego pod artykułem jeśli już musi być? Trochę kultury publikacji a nie tylko działanie pod publiczkę. Poza tym warto byłoby, aby polskie litery na stronie pochodziły z tego samego kroju pisma co pozostałe znaki. Znacznie obniża to czytelność i komfort czytania.

    1. Przykro mi, że tak to Pan odbiera. Co do liternictwa – to nie rozumiem problemu. Może Pan przysłać mi swój zrzut ekranu? U mnie wszystko jest w porządku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *