Japońscy kolarze powinni być fenomenalnymi „góralami”

Wyprawa do Wielkiego Buddy, a w zasadzie do SendaiDaikannon dała mi się dość mocno we znaki. Nie będę ukrywał, że ostre podjazdy mnie zmęczyły, ale w sumie właśnie tego się spodziewałem planując podróż do tej niesamowitej statuy 3 lata temu. Tak, 3 lata zabrało mi, by nabrać chęci do podjęcia tego wysiłku. Dzisiaj część druga tego wiekopomnego wydarzenia 🙂

muzyka: Now Endeavor – „She Just Came To Dance”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *