Idiotabe – japoński antyintelektualista

Uniwersytety państwowe w Japonii zaczęły wygaszanie kierunków humanistycznych i społecznych, stosując się tym samym do okólnika wydanego przez rząd Shinzo Abe w Tokyo. Według koncepcji Abe uczelnie mają się skupić na naukach przyrodniczych i technicznych, co ma napędzić wzrost. Efekt może być jednak odwrotny do zamierzonego…

Idiotabe - japoński antyintelektualista
Idiotabe – japoński antyintelektualista

Na razie rządowy przykaz nie jest prawnie obowiązujący, więc uniwersytety mają możliwość odmowy. Jeden z rektorów określił nawet zarządzenie mianem „ohydnego”, a polityków przychylnych pomysłowi Abe nazwał „antyintelektualistami”. Na szczęście dwa najważniejsze japońskie uniwersytety – w Tokyo i Kyoto – oświadczyły, że rządowy przykaz zamierzają zignorować.

Premier Japonii – Shinzo Abe ubolewa nad japońskim brakiem postępów w dziedzinie nauk ścisłych. Już w zeszłym roku zapowiedział, że zamiast pogłębiania teoretycznych analiz akademickich, będzie promował praktyczną naukę opartą na przewidywaniach przyszłych potrzeb Japonii. Strategia wpisuje się w szerszą politykę gospodarczą Abe, nazywaną „abenomics”. Ma ona wyciągnąć Japonię z ekonomicznego dołka, w którym tkwi od dekad. Jednak „Abenomics” opiera się m.in. na potężnych wydatkach rządowych, na pompowaniu w rynek dużych ilości pieniądza i na reformach strukturalnych. To jedno, wielkie lewactwo i w moim odczuciu jest dużym błędem.

W zeszłym kwartale, zamiast wzrosnąć, japońska gospodarka skurczyła się o 1,3 proc. Mimo wysiłków antydeflacyjnych rządowi nie udaje się skutecznie zwalczać szkodzącemu gospodarce spadku cen. Cóż, podwyższaniem podatków i zwiększaniem wydatków budżetowych jeszcze w żadnym kraju nie udało się rozpędzić gospodarki.

Zmiany w systemie edukacji mogą zaszkodzić. Firmy nie będą kwitnąć bez sprawnych managerów, finansistów, prawników, HR-owców czy psychologów, którzy badają, czego to społeczeństwo właściwie potrzebuje. W końcu Apple, największa firma świata, według słów Steve’a Jobsa bazuje właśnie na mariażu technologii z humanistyką. Forsowany przez japoński rząd faktyczny powrót do epoki przemysłowej nie ma nic wspólnego z nowoczesnością, o której mówi Abe. To według mnie Idiotabe – czyli zidiocanie społeczeństwa Japonii przez premiera Abe. Golnij sobie kielicha Abe i zapomnij o tym idiotycznym pomyśle.

#japonia #nauka #Abe #premier #lewactwo #szkoła #student #humanizm #idiotabe

2 thoughts on “Idiotabe – japoński antyintelektualista

  1. Sprytne , trzeba przyznać ale my jak zwykle byliśmy pierwsi ( piersi w nauce i piersi w pracy ) . Przecież w poprzednim ustrojstwie magister , ba nawet profesor jakiejś filologii , cóż on znaczył w porównaniu z fachowcem w berecie z antenką oczywiście , za to taki inżynier górnictwa albo hutnictwa to był gość . Ale i obecna władza nie przepada za wykształciuchami . Ale są wyjątki prof. Hazan , Gliński , Pawłowicz

    1. Po co narzucać odgórnie (socjalizm aż miło), skoro rynek wszystko może zweryfikować. Nie będzie zbytu na humanizm, to i Uniwersytety Humanistyczne się same pozamykają. Socjaliści to porąbani ludzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *