Fiskus, czyli państwo w państwie

Państwo polskie to mafia, a fiskus. Ach, szkoda gadać. Potrafi wykończyć człowieka bezpodstawnymi kontrolami podatkowymi na podstawie „widzimisię” jakiegoś urzędniczyny, a potem nawet nie powiedzieć przepraszam. Ale to mnie nie dziwi i nawet nie bulwersuje. Fiskusowi odsetki należą się zawsze, a podatnikowi tylko niekiedy. Najgorsze jest to, że w razie pomyłki – żaden urzędnik nie ponosi żadnej odpowiedzialności prawnej, bo sąd też umywa ręce…

Fiskus, czyli państwo w państwie
Fiskus, czyli państwo w państwie

W serwisie gazetaprawna wyczytałem, że oprocentowanie nadpłaty nie jest zasadą, tylko wyjątkiem, a przepisy w tej kwestii są bardzo rygorystyczne – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.

Sprawa dotyczyła spółki, która po decyzji organów podatkowych w sprawie VAT wpłaciła w 2006 r. do urzędu zaległy podatek. Było to niemal 4,5 mln zł. Spółka nie była wprawdzie przekonana, czy faktycznie powinna płacić, ale wolała to, niż narażać się na odsetki. W związku z tym najpierw uiściła kwotę, a dopiero potem rozpoczęła spór.

Po niemal 5 latach sądowego sporu okazało się, że to ona miała rację. W 2011 r. organ umorzył postępowanie i zwrócił wpłacone miliony. Nie zamierzał jednak zapłacić odsetek.

W związku z tym powstał kolejny spór – o moment powstania nadpłaty i możliwości jej oprocentowania. Spółka uważała, że nadpłata powstała z dniem wpłaty żądanej kwoty podatku, czyli już w 2006 r., i od tego czasu powinny być liczone odsetki. Obliczyła, że to około 2 mln zł. Naczelnik urzędu skarbowego za datę powstania nadpłaty przyjął natomiast termin umorzenia postępowania, a więc 2011 r. – i nie zamierzał naliczać odsetek. Tłumaczył, że te byłyby należne wyłącznie wtedy, gdyby nie dochował 30-dniowego terminu na jej zwrot. Taką samą decyzję wydał dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie.

Spółka nie chciała się z tym zgodzić. Tłumaczyła, że fiskus przez lata bezprawnie dysponował jej pieniędzmi i powinien za to zapłacić. Argumentowała, że przepisy o zwrocie nadpłaty są sprzeczne z konstytucją. Powołała się przy tym na jej art. 77 ust. 1, zgodnie z którym każdy ma prawo do wynagrodzenia szkody, jaka została mu wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podzielił zdanie fiskusa. Wyjaśnił, że przepisy ordynacji podatkowej szczegółowo wyliczają przypadki, w których organy mają obowiązek naliczyć oprocentowanie. Sąd podkreślił, że przepisy te nie naruszają konstytucji, bo tryb stwierdzenia nadpłaty nie jest jedynym sposobem wynagrodzenia szkody, jaka została podatnikowi wyrządzona.

Tego samego zdania był Naczelny Sąd Administracyjny. Orzekł, że przepisy dotyczące zwrotu nadpłaty nie pozwalają na naliczenie odsetek tak, jak chciałaby tego spółka. Wyjaśnił, że przypadki, w których oprocentowanie się należy, zostały wymienione w art. 78 par. 3 i obowiązuje tu rygoryzm wykładni językowej.

źródło

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *