ESA i Chiny wybudują księżycową wioskę

Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) i Chińska Narodowa Agencja Kosmiczna (CNSA) planują wspólne przedsięwzięcia na Srebrnym Globie. Przedstawiciele agencji uważają, że wspólnymi siłami są w stanie zbudować księżycową wioskę, w której zamieszkają kosmiczni górnicy i astronauci.

Według planów, ma ona stać się punktem przesiadkowym w misjach na Czerwoną Planetę. Przypomnijmy, że światowe agencje kosmiczne chcą również wspólnie zbudować nową stację kosmiczną. Miałaby ona powstać na orbicie Srebrnego Globu, aby ułatwić państwom eksplorację tego obiektu.

Póki co przedstawicie agencji zaangażowani w projekt muszą dojść do porozumienia, gdzie dokładnie miałaby ona powstać, gdyż każde z krajów ma inną na to wizję. Tymczasem bez problemu odbywają się rozmowy dotyczące pierwszej bazy księżycowej. Dzieje się tak dlatego, że na naturalnym satelicie naszej planety nie ma za dużo odpowiednich miejsc pod budowę osady.

Naukowcy najbardziej zainteresowani są w tej chwili rejonem znajdującym się w pobliżu bieguna południowego Księżyca, gdyż zgromadzony jest tam lód i różne istotne związki chemiczne, które mogą być wykorzystane przy budowie bazy i w kwestiach egzystencji tam ludzi.

Celem projektu jest zasianie życia na Księżycu, a pomóc w tym mają roboty, które przekształcą jedną z części Srebrnego Globu w małą Ziemię. Najbardziej odpowiednim miejscem do budowy przyszłego domu dla astronautów, najprawdopodobniej stanie się krater Shackletona. Chińczycy w ramach nowych misji dokładnie zbadają ten obiekt i dostarczą tym samym cennych danych do jego przyszłej eksploracji.

Stworzeniem sprzyjającemu rozkwitowi życia i normalnej egzystencji organizmów mają zająć się łaziki i roboty. Księżycowa baza ma mieć wielkość boiska do piłki nożnej, przy czym sam krater ma 21 kilometrów średnicy, a wzgórza go okalające wznoszą się na 4200 metrów.

Przypomnijmy, że kilka miesięcy temu NASA poinformowała, że w kraterze tym odkryto duże pokłady lodu wodnego. Ten fakt znacząco ułatwi przemianę tego miejsca w oazę. Jako że do wnętrza krateru nie dostaje się światło słoneczne, to temperatura utrzymuje się tam na stałym poziomie minus 173 stopni.

Dlatego inżynierowie chcą zainstalować na krawędziach krateru wielkie „reflektory”, które przekazywałyby odpowiednią ilość światła słonecznego do jego wnętrza. W ten sposób w bazie zapanuje stała temperatura, co ma niebagatelne znaczenie, gdy bierze się pod uwagę fakt np. uprawy roślin lub hodowlę różnych organizmów.

Naukowcy planują, że doświadczenia zdobyte w trakcie prac w bazie będą później wykorzystane przy tworzeniu kolonii na Marsie.

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *