Dlaczego we własnym kraju jesteśmy traktowani przez urzędników jak złodzieje?

We własnym kraju jesteśmy bardzo często traktowani przez urzędników jak złodzieje i oszuści. Zastanawiałeś się dlaczego tak się dzieje? A może sam doświadczyłeś tego boleśnie na własnej skórze?

Dlaczego we własnym kraju jesteśmy traktowani przez urzędników jak złodzieje?
Dlaczego we własnym kraju jesteśmy traktowani przez urzędników jak złodzieje?

Co zrobić żeby zostać urzędnikiem?
Aby zostać urzędnikiem i robić karierę urzędową nie wystarczy skończyć odpowiednich studiów. Owszem to jest podstawa naszej kariery, ale to nie wszystko. To zapewni nam status urzędnika, ale żeby się przebić w górę urzędniczej hierarchii – trzeba mieć „plecy” (czyli kogoś wysoko postawionego, z odpowiednimi koneksjami), w slangu urzędniczym nazywa się taką osobę kolesiem. Wtedy urzędnicza kariera stoi przed nami otworem.

Kim jest wspomagający naszą karierę urzędniczą koleś?
Koleś to wysoko postawiony urzędnik. Wysoko postawiony, czyli taki który niewiele wie, na niewielu sprawach się zna, ale za to ma koneksje. Koneksje pozwalają mu być niemal nietykalnym i robić prawie co mu się podoba. Dobrze, gdy koleś ma układy w partii rządzącej, albo sam jest mocno zaangażowany politycznie w sprawy partii, która ma swoją reprezentację w sejmie. W ostateczności może to być również polityk, ale z politykami jest tak, że raz jest, a za chwilę go nie ma u koryta, więc sprawa jest nieco śliska. Lepszy jest zasiedziały na swym stołku urzędnik, pokorny dla panującej partii.

Jak koleś dochrapał się swojej posadki?
Nasz koleś niczego nie zrobi bezinteresownie. Najmniejszym zyskiem dla kolesia jest wdzięczność protegowanego, którą w przyszłości można wymienić na korzyści bardziej wymierne (to swego rodzaju inwestycja w przyszłość), największym są wszechobecne dowody wdzięczności w postaci przysłowiowych kopert. Grubość koperty jest oczywiście zależna od rangi załatwionej pozytywnie dla petenta sprawy i stopnia niezgodności takiego czynu z prawem. Koleś musi być czujny, bo w ostatnich czasach zdarzają się „nieuczciwi petenci”, którzy donoszą nie tam gdzie trzeba. Koleś jest więc przestępcą, oszustem i manipulantem. Oczywiście oficjalnie jest trzymającym się litery prawa urzędnikiem państwowym.

Dlaczego we własnym kraju jesteśmy traktowani przez urzędników jak złodzieje?
A jak może być inaczej? Jak może być inaczej w kraju, w którym kolesiostwo jest na porządku dziennym? Jest może być inaczej, gdy kontrolowani jesteśmy przez protegowanego oszusta (kolesia)? Protegowany nasłuchał się od kolesia przy wódeczce – którą ochoczo kolesiowi stawia – o machlojkach i przekrętach kolesia. Jak ogólnie wiadomo, w obecności alkoholu i znajomych stajemy się niezmiernie przyjacielscy. Można powiedzieć, że do ludzi lgniemy. Tak zacieśnia się więź protegowanego z kolesiem i tak protegowany uczy się jak kraść i oszukiwać. Gdy ma więc kontakt w niewinnym petentem – jak będzie go traktował? Odpowiedz sobie na to pytanie sam…

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *