Chorujemy gdy brakuje nam Słońca

Od tego, jak bardzo słoneczne jest lato, zależy to, czy jesienią i zimą nasz organizm będzie wzmocniony czy też osłabiony.

Czasami brakuje nam promieni słonecznych, z których korzystamy głównie podczas krótkiego urlopu. Otrzymujemy wówczas dużą dawkę witaminy D, ale w krótkim czasie. Z kolei przez większą część roku brakuje nam promieni słonecznych i zaczynają się problemy zdrowotne. Jak ostrzegają polscy lekarze, aż 90 procent Polaków ma niedobór witaminy D, w tym 60 procent ma jej poważny deficyt. Tymczasem ma ona kluczowe znaczenie dla naszego układu odpornościowego. Niedobór „słonecznej witaminy” oznacza osłabienie organizmu, zwiększone ryzyko infekcji bakteryjnych i wirusowych.

Osoby z poważnym deficytem tej witaminy mogą częściej się przeziębiać lub chorować na grypę, albo też padać ofiarą zakażeń bakteryjnych. Muszą się też liczyć ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na cukrzycę, choroby układu sercowo-naczyniowego, autoimmunologicznych, nowotworów, a nawet chorób psychicznych, w tym depresji i schizofrenii.

Jeśli z powodu wykonywanej pracy lub trybu życia nie możemy przynajmniej godzinkę dziennie spacerować w promieniach słońca lub nie sprzyja temu pogoda, to najlepiej spożywać pokarmy, w których witaminy D jest najwięcej. To przede wszystkim tłuste ryby, a zwłaszcza świeży węgorz, śledź w oleju i łosoś. Witamina D znajduje się w dużych ilościach także w kaszkach mleczno-zbożowych, tłustym mleku i jajkach.

Zimą, gdy tylko niebo jest pogodne, spacerujmy ile tylko można. Nie ma nic lepszego dla naszego zdrowia, niż naturalna witamina D. Latem przebywać w promieniach słonecznych należy z umiarem, ponieważ długotrwałe operowanie promieni ultrafioletowych może spowodować choroby skóry, a tego przecież chcielibyśmy uniknąć.

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *